Explore Caligraphy, Poems, and more!

Explore related topics

with poem by Monika Zawadzka:   Ile samotności mieści w sobie stara szuflada?  Szeptu rozmów niedokończonych  Czarno-białych fotografii ludzi,  których już nie ma  Wieczorów z herbatą w miodowych filiżankach  Piasku z mórz południowych  Złamanych długopisów Niedokończonych listów  Szeptów w ciemności  Rozmów do białego rana o Czasie i Bogu  o Filozofii  Ile czułości mieści w sobie stara szuflada?

with poem by Monika Zawadzka: Ile samotności mieści w sobie stara szuflada? Szeptu rozmów niedokończonych Czarno-białych fotografii ludzi, których już nie ma Wieczorów z herbatą w miodowych filiżankach Piasku z mórz południowych Złamanych długopisów Niedokończonych listów Szeptów w ciemności Rozmów do białego rana o Czasie i Bogu o Filozofii Ile czułości mieści w sobie stara szuflada?

with poem by Monika Zawadzka: Mieszkam w starym sadzie uciekłam miastu w zieloną tajemnicę  moich drzew, które wieczorami rzucają długie cienie w kolorze dymu. Plamy czerwieni dopełnione zielenią. Kolor ukrywa się w każdym zakamarku sadu, w aromacie kwitnienia gruszy i bzu…

with poem by Monika Zawadzka: Mieszkam w starym sadzie uciekłam miastu w zieloną tajemnicę moich drzew, które wieczorami rzucają długie cienie w kolorze dymu. Plamy czerwieni dopełnione zielenią. Kolor ukrywa się w każdym zakamarku sadu, w aromacie kwitnienia gruszy i bzu…

with poem by Monika Zawadzka: Gdybym mogła dotknąć twojej dłoni a później wskazującym palcem zaznaczyć kontur ust... Gdybym mogła złapać wiatr świszczący pomiędzy gruszami... Gdybym mogła zatrzymać wodę aby mi nie wyciekła z dłoni... Gdybym to wszystko mogła to już mogłabym...wszystko.

with poem by Monika Zawadzka: Gdybym mogła dotknąć twojej dłoni a później wskazującym palcem zaznaczyć kontur ust... Gdybym mogła złapać wiatr świszczący pomiędzy gruszami... Gdybym mogła zatrzymać wodę aby mi nie wyciekła z dłoni... Gdybym to wszystko mogła to już mogłabym...wszystko.

with poem by Monika Zawadzka:  Mieszkam w starym sadzie i kawałek po kawałku konstruuję siebie. Dobieram nowe klocki  i pracowicie usiłuję  sprawić by pasowały jak kiedyś... Składam siebie  na nowo z kawałków szkiełek -z kalejdoskopu z ptasich piór z latawców i od czasu do czasu z kieliszka cytrynówki no i świstu jesiennego wiatru I z każdym tym kawałkiem czuję ponownie sens i ład spadania liści...

with poem by Monika Zawadzka: Mieszkam w starym sadzie i kawałek po kawałku konstruuję siebie. Dobieram nowe klocki i pracowicie usiłuję sprawić by pasowały jak kiedyś... Składam siebie na nowo z kawałków szkiełek -z kalejdoskopu z ptasich piór z latawców i od czasu do czasu z kieliszka cytrynówki no i świstu jesiennego wiatru I z każdym tym kawałkiem czuję ponownie sens i ład spadania liści...

poezja konkretna - Szukaj w Google

poezja konkretna - Szukaj w Google

with poem by Monika Zawadzka: Niebo granatowe jak stary parasol jest noc, sad śpi ... Miasto tli się światłami późnych powrotów... Nad dachami miasta przemyka jak kot -moja dusza otulona resztką bitej piany wieczornych obłoków. Myśl ucieka do samotnej świętej ukrytej w zaciszu pustego kościoła. I do pizzy na cienkim cieście naprzeciwko...

with poem of Monika Zawadzka

With poem of Monika Zawadzka

With poem of Monika Zawadzka

with poem by Monika Zawadzka: CZEKAJĄC NA LATO Siedzę pod kasztanem na podwórku starej szkoły... Ciepłe powietrze wiruje unosząc w sobie marzenie o spokoju o Pięknie, o Prawdzie i o Dobru... W moim życiu przesiadam się ze statku na statek A wszystkie one papierowe...

with poem by Monika Zawadzka: CZEKAJĄC NA LATO Siedzę pod kasztanem na podwórku starej szkoły... Ciepłe powietrze wiruje unosząc w sobie marzenie o spokoju o Pięknie, o Prawdzie i o Dobru... W moim życiu przesiadam się ze statku na statek A wszystkie one papierowe...

with poem by Monika Zawadzka: Na kilogram owoców- pół kilograma cukru. Mój przepis na życie… W gęstym soku z wiśni zanurzam księżyc oraz wszelkie dni szczęśliwe. Zamykam je szczelnie w słoikach. Wszystkie wspomnienia lata- wieczory na plaży, banalną czerwień arbuzów, zapach maciejki i lawendy… Szelest skrzydeł ważki, I śpiew ptaków w zagajniku. Zamykam białą zakrętką. I pasteryzuję. Dwadzieścia minut w osiemdziesięciu pięciu stopniach.

with poem by Monika Zawadzka: Na kilogram owoców- pół kilograma cukru. Mój przepis na życie… W gęstym soku z wiśni zanurzam księżyc oraz wszelkie dni szczęśliwe. Zamykam je szczelnie w słoikach. Wszystkie wspomnienia lata- wieczory na plaży, banalną czerwień arbuzów, zapach maciejki i lawendy… Szelest skrzydeł ważki, I śpiew ptaków w zagajniku. Zamykam białą zakrętką. I pasteryzuję. Dwadzieścia minut w osiemdziesięciu pięciu stopniach.

with poem by Monika Zawadzka:   Jestem Julią hardą i dumną Pluję na twą łysinę skrytą w cieniu mojego balkonu Jestem Balladyną z czystymi rękami - używam trujących słów … Jestem Siłaczką w wersji bez tyfusu… Zaczekam sobie cicho Na moim balkonie aż skórka po bananie będzie cię niosła W niebyt…. W otchłań … W gips…

with poem by Monika Zawadzka: Jestem Julią hardą i dumną Pluję na twą łysinę skrytą w cieniu mojego balkonu Jestem Balladyną z czystymi rękami - używam trujących słów … Jestem Siłaczką w wersji bez tyfusu… Zaczekam sobie cicho Na moim balkonie aż skórka po bananie będzie cię niosła W niebyt…. W otchłań … W gips…

with poem by Monika Zawadzka: Skoszona trawa plami bose stopy. Niebo i ziemia błękit i zieleń... Harmonia  bycia i rozumienia. Błogostan duszy, która okupuje czerwony hamak rozpięty wśród drzew. Cisza brzęczy w powietrzu a sok z trawy barwi moje palce…

with poem by Monika Zawadzka: Skoszona trawa plami bose stopy. Niebo i ziemia błękit i zieleń... Harmonia bycia i rozumienia. Błogostan duszy, która okupuje czerwony hamak rozpięty wśród drzew. Cisza brzęczy w powietrzu a sok z trawy barwi moje palce…

With poem of Monika Zawadzka

With poem of Monika Zawadzka

Pinterest
Search